image


"Życie z poezją" wywiad z Alicją Joanną Górką

 

-Wydała Pani dwa tomiki wierszy: "Ślady życia" w 2000r i "Twarze słów" w 2009r, to spory dorobek  zważywszy na ich objętość. Jak zaczęła się przygoda z poezją  i czy dziś czuje się Pani poetką spełnioną?


-Przygoda z poezją. a raczej, życie, w którym poezja zajmuje bardzo ważne miejsce.
Miałam chyba dziewięć lat, kiedy napisałam pierwszy wiersz, który nazwałabym  raczej wierszykiem.
Długo spał w szufladzie. Kiedy już go ujawniłam zaczęły powstawać następne. Było ich coraz więcej. Stanowiły swoisty pamiętnik. Wiele z nich niedawno  zniszczyłam. Przetrwał ten pierwszy, najważniejszy. Potem,  w liceum im. Jana Kochanowskiego, pod okiem profesor Anny Patek-Olek, wspaniałej polonistki, która umiała wyciągnąć i doskonalić predyspozycje ucznia zaczęłam poznawać poezję, pracować nad własnym warsztatem. W czasie studiów, a także po ich ukończeniu, brałam udział w licznych warsztatach poetyckich, konkursach, spotkaniach młodych twórców.
Zadebiutowałam na antenie Polskiego Radia w programie Jerzego Rowińskiego  "Poetyckie debiuty".
Przyznane wyróżnienia i nagrody, pozytywne recenzje zachęciły mnie do dalszej pracy.
Mój pradziadek pisał poezję, babcia spokrewniona była  Andrzejem Strugiem. Tak więc, pisanie przewija się przez naszą rodzinę od pokoleń.
Bardzo dużo chciałabym jeszcze napisać, próbować nowych form więc może pytanie o spełnienie jest przedwczesne. Na pewno jestem szczęśliwa, że moje tomiki rozeszły się, że mam swoich czytelników, że moja twórczość jest potrzebna nie tylko mnie, ale i moim odbiorcom.


-Oprócz programu I PR była także Trójka, Radio BIS, Radio dla Ciebie. Poezja dobrze prezentuje się w radio?


-Tak, coś w tym jest, magia radiowego studia, ciszy, skupienia, wyczarowywania czegoś niezwykłego co płynie w przestrzeń spotyka się z magią poezji. Zapala się czerwona lampka i słowa nabierają dodatkowego znaczenia.


-Czy tworząc  podpiera się Pani jakąś filozofią? O czym jest ta dojrzała poezja?


-Schopenhauer twierdził, że świat jest wyobrażeniem, a poezja odzwierciedla to wyobrażenie.
Arystoteles utożsamił akt twórczy z oczyszczeniem tzw.  katharsis.
Czytałam Sartra i czułam się skazana na wolność. Zgadzając się z Bergsonem myślałam o ewolucji twórczej,
poznawaniu siebie i świata zgodnie z zasadą wolności.
Poznawaniu  za pomocą intuicji oddającej niepowtarzalną ciągłość istnienia w czasie i przestrzeni. Owo "ja głębokie" dochodzi do głosu właśnie w poezji. Kant odcinał się od rzeczywistości, Hegel z nią jednał. Poezja również jest tu niejednoznaczna.


-Czym jest dla Pani poezja?


Ktoś kiedyś powiedział, że poezja to ciekawe wiadomości. Całkowicie się z tym zgadzam.  To też ciągłe zaskoczenie, studium wrażliwości, źródło wiedzy, klucz do zrozumienia, sposób na rozmowę ze sobą, z otoczeniem, przepustka do nowych światów. Pytania zadawane sobie i próba  odpowiedzi na nie.
Dla mnie poezja jest pamiętnikiem, przyjaciółką, z którą rozmawiam szczerze, lekarstwem,
sposobem na istnienie i porozumiewanie się .
Dla Mieczysława Jastruna poezja  była religią. Dla mnie chyba też.
Jako motto drugiego tomiku wybrałam jego  słowa:" Poezja jest tym, co daje usta rzeczom niemym."
I jako ta stanowi dla mnie wielką wartość.


-Jak powstaje wiersz?


-Trafnie, obrazowo i najbardziej prawdziwie analizuje kwestie poezji  Stanisław Nyczaj  w książce "Metafizyka tworzenia".
To z tego dzieła zapamiętałam wiele stwierdzeń, których sens intuicyjnie określałam podczas własnego tworzenia.
Wiersz powstaje albo na planie poruszonej wyobraźnią pamięci, i potem przelewany na papier już jako gotowy, albo przez równoczesny z aktem tworzenia zapis na kartce. Przyboś  określił "zacząt" jako  inicjacje poetycką. To" przygoda wzruszeniowa". Zbigniew Jerzyna-znany poeta , u którego pobierałam lekcje, twierdził, że piszemy pod wpływem impulsu jakim jest dotkliwy sygnał otrzymany od świata.
Można też powiedzieć, że odtwarzanie rzeczywistości w materii języka jest twórczością.
E. Bryll uważa, że poeci poszukują imienia rzeczy.
Poezja to też dociekanie, wyrażanie tego, co  niepostrzegalne, trudne do ujęcia w kategoriach dyskursywnych. Każdy wiersz rodzi się odmiennie, wykrystalizowuje z konstelacji przeżyć, wyobraźni, emocji, utrwalonych w świadomości przekonań.
Przychodzi taka chwila, w której w słowa przeradza się to, co czuje , o czym myślę, chwila, w której umiem nazwać i wyrazić swoje wnętrze. Julian Przyboś napisał, że "istnieje,  coś jakby poczucie zamykającego się kształtu, nakaz ostatecznej doskonałości domagający się dociągnięcia wiersza do ideału".
W całym procesie twórczym ważna jest aktywność odbiorcy.  Czytelnik staje się poetą, który zdecydował milczeć.
Warsztat, czyli ogół środków, metoda twórcza wypracowuje się z czasem, doświadczeniem. Jest on bardzo ważny. Istotne jest jak potrafimy praktycznie wykorzystać owe środki do artystycznego wyrażenia zamierzonej treści. Rozliczne reguły odeszły do lamusa. Na gruzach klasycznych poetyk rozwinęła się nieskrępowana kreacja. Wedle Kazimierza Wyki współczesna poezja jest rzeczą wybrani. Wiersz dzieckiem intelektu i intuicji. To Herbert  zwrócił uwagę na wiersze przedmioty zamiast wyżej przezeń  cenionych  wierszy semantycznie przeźroczystych.
Dla mnie ważny  jest sposób zapisu. Nie umiałabym stworzyć wiersza  posługując się komputerem. Potem oczywiście można go przepisać. Ręczny sposób utrwalenia myśli jest po prostu sprzężony z psychiką, naturalny, prawdziwy.
Pytanie o powstawanie wiersza jest trudne i tak naprawdę nie da się na nie precyzyjnie odpowiedzieć.
Iłłakiewiczówna, Miłosz  w przeciwieństwie do Stachury, księdza  Twardowskiego byli przeciwni odsłanianiu tajemnic kuchni  pisarza. Ewa Lipska akt twórczy nazwała, i chyba słusznie, magią.


-Ile czasu zajmuje napisanie wiersza?


-Bardzo różnie. W większości przypadków wiersz powstaje od razu, już myślę wierszem.
Po jakimś czasie jest wypadkową myśli, przeżyć. Czas jest kategorią relatywną, wieloznaczną. Pisanie wierszy, które mają istotne znaczenie odbywa się jakby po za czasem.


-Pani poetyckie fascynacje


- W każdej epoce mogłabym znaleźć coś szczególnego, dla mnie fascynującego. Mogłabym wymienić wiele nazwisk.
Wiele utworów przeróżnych poetów jest mi bliskich. A jedno. Leśmian. Młoda Polska..


-Jak żyje poeta?


-Jak każdy wrażliwy człowiek. Może bardziej odczuwa rzeczywistość, bardziej ona  go boli, bardziej uszczęśliwia. 
Jest uważniejszy na drugiego człowieka.


-Wiersze z dedykacjami to szczególne wiersze?


-Tak, szczególne i bardzo ważne. To wiersze pamiątki, wiersze podziękowania.


-Czy poezją można leczyć? -pytam osobę, której medycyna jest szczególnie bliska.


-Myślę, że można. Pisząc poezje poddaje sama siebie idealnej terapii.
Wiem, też, że moja poezja pomogła już innym ludziom.
Bardzo interesuje mnie teatr, który leczy, oparty na psychodramie. Polega on na przygotowaniu przez członków grupy terapeutycznej przedstawienia teatralnego i udział w nim. Ważny element stanowi dyskusja o tym,
co się wydarzyło na scenie i jakie towarzyszą  temu uczucia.
Pacjent czyli główny aktor, protagonista, pozostali  aktorzy pomocnicy a terapeuta jest reżyserem. Spektakle Grotowskiego pogłębiające świadomość, wzbogacenie duchowe.
W ogóle teatr  to moja druga wielka miłość. Każda dobra sztuka wpływa  na mnie terapeutycznie i wzbogaca mnie samą i moje życie.
A medycyna. to prawda jest mi bardzo bliska. Skończyła Studium Medyczne i  kilka lat pracowałam w szpitalu na różnych oddziałach, między innymi w Centrum Onkologii, także w prywatnych placówkach. Obecnie również mam kontakt z tym trudnym, ale pięknym zawodem.


-Napisała Pani kilka przedstawień, w których sama zagrała.


-Tak , to prawda. Jestem wrogiem amatorszczyzny więc skończyłam kurs dla aktorów- amatorów. To było fantastyczne doświadczenie, które bardzo mi się przydało. Ośmieliłam się, otworzyłam , nauczyłam się trochę sceny. Jako widz lepiej rozumiem grę aktorów.
Każdy rodzaj kontaktu z teatrem jest mi bliski.
Moim największym sukcesem był monodram "Biały pył, niemy krzyk"  opowieść o bezsilności człowieka w walce z nałogiem narkomanii. Spektakl ten odniósł sukces, był wystawiony m.in. na zamku w Gniewie, w domach kultury i szkołach.


-Piszę Pani teksty do piosenek?


-Zdarzyło mi się popełnić kilka. Do muzyki piszę się zupełnie inaczej. Jest to bardzo ciekawe i rozwijające doświadczenie.
Do mojej poezji muzykę piszę dysponująca wielkim talentem Justyna Olek. Również je wykonuje.
Wiersz, do którego pasuje muzyka nabiera nowego wyrazu i znaczenia.


-W Pani ostatnim  tomiku "Twarze słów" znajdujemy wiersze przetłumaczone na język francuski


- Uwielbiam ten język. Uwielbiam francuską piosenkę. Nie bez znaczenia jest też fakt, że pradziadek ze strony mamy  wywodził się z Francji i jego korzenie sięgają do historycznego Le  Château de Saint-Pol. Dziadek ze strony taty spędził w Paryżu wiele lat.


- Czy powstaną kolejne wiersze o Warszawie?


-Na pewno! To miasto, w którym się urodziłam i wychowałam. Miasto, z którym jestem związana od pokoleń. To tu każde miejsce niesie jakieś wspomnienie, jakieś marzenie.


-Jest też kilka erotyków.


- W moich dwóch tomikach pojawiają się erotyki. Powstają kolejne. Być może ukażą się w oddzielnym zbiorku. Zobaczymy.


-Znamy Alicję Górkę poetkę, a czy poznamy prozatorkę?


Obecnie pracuje nad książką "Mariusz Sabiniewicz we wspomnieniach" Pozycja ta zawierać będzie wspomnienia aktorów, ludzi teatru, przyjaciół, współpracowników i znajomych aktora - zebrane i wzbogacone zdjęciami z sesji fotograficznej autorstwa Hanny Banaszak. Promocja odbędzie się w Teatrze "Nowym" w Poznaniu dokładnie 26 kwietnia 2012 roku - czyli w piątą rocznicę śmierci aktora, oraz trzy tygodnie później w Warszawie w Teatrze "Syrena."
Stworzyłam stronę internetową www.mariuszsabiniewicz.pl. Można tu znaleźć szereg pamiątkowych materiałów oraz zdjęć, których nie będzie w książce, a także informacje archiwalne i bieżące. Strona to również miejsce dla sponsorów, którym raz jeszcze dziękuję za wsparcie. Przy okazji chciałam podziękować Janowi Januszowi Tycnerowi za podzielenie się swym bogatym archiwum.


-Kim jest więc dziś Alicja Górka?


-Myślę, że jest osobą bardziej świadomą siebie, świadomą świata w którym żyje, bogatsza w doświadczenia.


-Życzę wspaniałej poezji i wiernych jej odbiorców


-Dziękuję. Uczynię wszystko, aby ich nie zawieść.

 

                                                                                                          Rozmawiał Krzysztof  Pawelec
                                                   filolog, krytyk literacki, autor warsztatowych spotkań z poezją  "Słowo"

 

 

 

ksiazka

teatralia 2011

Alicja Górka




Górka